czwartek, 22 września 2016

Bridget Jones’s Baby

I to, proszę Państwa, jest komedia!

Bridget Jones’s Baby

4 komentarze:

  1. Z niecierpliwoscia czekam az bede mogla obejrzec (tylko jeszcze nie wiem kiedy ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, oglądałam parę dni temu. Świetna rzecz! I jak dobrze, że Bridget nic się nie zmienia, mimo upływu lat. A cyniczna lekarka - feministka - przeurocza ;)
    A tak w ogóle, wychodząc z kina, pomyślałam sobie, że zazdroszczę głównej bohaterce, iż pojęcie "dulszczyzny" w jej otoczeniu prawie w ogóle nie istniało (nawet jej zachowawcza z pozoru mama doznała przemiany na koniec) i jak dobrze dzięki temu się żyło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy14:20

    Oj tak. Miałam obawy co do sensu kręcenia kolejnej części po tylu latach. Na szczęście - niepotrzebnie :)
    A biorąc pod uwagę zakończenie, niewykluczone że to jeszcze nie ostatnie słowo pani Jones.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  4. Film który powinna obejrzeć każda dziewczyna :) wiele dobrych scen i emocji, daje do myślenia, ale też jest mega optymistyczny.

    OdpowiedzUsuń